bitches in da kitchen




bitchKITCHEN.org


Już niedługo!



2006-03-25 04:43:25
skomentuj (1)


letnie śniadanie obiad kolacja

uzależniłam się laski.

oliwki - z szynka/tunczykiem [szynki i tunczyka nie ma w srodku, jest za to zajebisty smak i aromat, nie szynkowy i nie tunczykowy, ale taki mixowy]
oliwa z oliwek
ziola swieze - oregano, bazylia, tymianek, rozmaryn
buleczka z ziarnami pokrojona w plasterki

buleczka maczana w oliwie, oliwkami przegryzana.

wciaga wciaga - mnie, ktora do teraz na oliwki nie mogla patrzec.

a do tego zdrowe! oliwa dobra na witaminowe braki, lekka anemie z szybkiego zycia i co tam jeszcze.

jedzcie
os




2005-06-14 15:51:20
skomentuj (3)
AAAby zrobić pizzę co to wielu jadło i plusy zbierało :)

Na placka wielkości mniej więcej przekroju poprzecznego potencjalnego piecyka potrzeba:
niepełnej szklanki ciepłej wody, w której rozpuszczamy ok. 10 dkg dżordży, łyżeczkę soli, łyżeczkę cukru i łyżkę oliwy.Wymieszane składniki wlewamy do miski zapełnionej uprzednio ok. 2 szkl. mąki z dowolną ilością ziół(prowansalskie, tymianek itp.)
Powstałą masę wyrabiamy (ręcznie)w miarę możliwości w coś przypominającego ciasto, dodając mąki w razie potrzeby - tj. kiedy klei się do łap. Kiedy już przestanie się kleić do łap i będzie stanowiło w miarę jednolitą masę zostawiamy w misce przyprószając mąką (żeby się nie kleiło do miski), przykrywamy mokrą ścierką i odstawiamy na 20-30 min. w ciepłe miejsce.
Kiedy już wyrośnie wykładamy na posmarowaną cieniutko blachę i po równomiernym rozpostarciu na niej smarujemy bardzo cieniutko oliwą, co by się dekoracja nie zapadała w ciasto. Po tym wszystkim jeszcze nakłuwamy wielokrotnie widelcem, żeby nie wyszła karpatka zamiast profesjonalnej pizzy.
Teraz można przystąpić do dekoracji - polecam zacząć od sosu pomidorowego (najlepiej ze świeżych albo całych pomidorów z puszki doprawionych do woli czosnkiem, ziołem i co tam jeszcze kto lubi). Na szczególną uwagę zasługują dekoracje minimalistyczne składające się z min. dwóch składników - i tak na przykład połączenie kukurydzy z cebulą jedynie cieszy się dużym powodzeniem.
Pieczenie całego ustrojstwa zajmuje około pół godziny (temp. ok. 200stopni) przy czym warto w trakcie pieczenia przełączyć na grzałkę dolną na parę minut, dzięki czemu spód jest lekko chrupiący, co nieodmiennie raduje podniebienia spożywających.
Powo!




2005-05-09 12:51:30
skomentuj (12)
M A Z U R E K


mazurek, ktory uwielbiam.
ja minimalistka, lubie ten najprostszy, ale poniewaz zycze Wam tlustych swiat i tlustych brzuchow podaje tez wersje rozbudowana, ktora lubi moja mama.

potrzebujecie:
maslo, 2 zoltka, maka, woda, smietana 30%, gorzka czekolada, puszka mleka skondensowanego slodzonego

ciasto:
125 masla
2 zoltka
200 maki

siekamy razem siekamy siekamy, dolewamy po trochu wody [maks 1/3 szklanki w sumie] i ugniatamy jak normalne ciasto.
wylepiamy nim tortownice albo zaroodoporne do tarty.
piekarnik na 180 stopni i okolo pol godziny - nie sugerujcie sie calkowicie tym czasem, bo wszystko zalezy od piekarnika - grunt, ze ciasto ma byc zlote i podpieczone.

kajmak = karmel:
mleko skondensowane w puszcce slodzone
gotujemy do 3 godzin w garnku z wrzaca woda
jak juz ostygnie i bedzie lekko tylko cieple mieszamy z 1/2 szklanki smietany slodkiej 30%
zeby nie bylo za slodkie i lepkie
wylewamy na ciasto
[jesli to normalnej wielkosci tortownica to najlepiej pol puszki wylac zeby nie bylo za slodkie]

dla mnie bylby to koniec
mama mowi dalej:
na kajmak kladziemy orzechy laskowe, migdaly, co sobie zyczycie, na to

polewa czekoladowa:
.w mikrofali w miseczce rozpuszczamy 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady polamanej na kawaleczki razem z 1/3 szklanki smietany kremowki 30%
.zeby nie bylo za geste dolewamy po trochu wody [do 1/3 szklanki w sumie]
.zalewamy tym ciasto z kajmakiem i orzechami

mniej wiecej nastepnego dnia kroi sie fajnie i latwo, czekolada na mazurku nie peka tylko jest ladna i smaczna

wesolych swiat!
os



2005-03-25 18:12:46
skomentuj (3)
burrito

...okazuje sie wcale proste do zrobienia. podaje wersje wege, do wersji miesnej dodac trzeba mieso :)
sklad:
- placki burrito (np. delecta robi niezle),
- miks przypraw Burrito seasoning mix,
- puszka kukurydzy,
- puszka fasoli (np. Heinza w sosie pomidorowym albo Bonduelle w sosie Cayenne) ,
- cebula,
- papryka normalna i mozna tez dodac ostrej,
- smietana 12%,
- tarty ser zolty,
- sol pieprz,
- maslo.

kroisz cebule na srednie kawalki i podsmazasz na masle. otwierasz fasole w puszce i wrzucasz do garnka, za nia kukurydze. (jesli fasola nie byla w sosie pomidorowym to mozesz dodac jakies pomidory z kartonika.) do tego pokrojona papryke, jak lubisz ostro to tez te ostra pyszna meksykanska papryczke po ktorej bedziesz plakac jak bobr. :) niech sie kisza. kiedy cebulka jest zeszklona i mietka - dodajesz ja do fasoli i kukurydzy. niech sie to troche podusi. teraz mozesz zetrzec ser. jak nadzienie zaczyna pachniec i wygladac dodajesz sol i pieprz i przyprawe burrito seasoning mix. kiedy nadzienie jest gotowe - wrzucasz placek na sucha rozgrzana patelnie, dajesz mu z 15 sekund z jednej strony i z 15 z drugiej - zeby sie dobrze nagrzal. zdejmujesz go z patelni na talerz, nakladasz nadzienie, posypujesz je tartym serem i zawijasz jak na obrazku na opakowaniu plackow. jeszcze pac! smietany obok na talerzu i juz. smacznego.
jesli masz mikrofale to mozna placki tez w niej podgrzewac albo w piecu, ale imho na patelni najlatwiej.



2005-03-21 15:10:34
skomentuj (1)
ciekawe odkrycie kulinarne



pomarancze z czosnkiem


smakuja jak marchewka!



smacznebo





2005-03-21 09:50:29
skomentuj (1)
bardzo wykwintny deser tiramisu do robienia wrazenia

poczeba
- 0,25 kg serka mascarpone,
- 2 jaja,
- 3 lyzki cukru pudru (jak ktos lubi slodkie ulepy to 4-5),
- paczka podluznych biszkoptow,
- kawa najlepiej z ekspresu jesli jest mozliwosc. a jak nie to taka z fusami tylko odcedzic fusy!,
- kakao,
- gadzety: sitko i brytfanka albo inne plaskie naczynie ze scianka, zeby nam sie nie rozjechalo.

na poczatku mozesz zrobic kawe z ekspresu albo zalewajke, zeby wystygla do czasu az bedzie potrzebna. 1 kubek to az nadto.
oddzielasz zoltka od bialek, i ucierasz zoltka z dwoma lyzkami cukru pudru. jak juz masz gladka mase, to powoli dodajesz mascarpone, po jednej lyzce, miksujac na gladka mase z tymi zoltkami. myjesz mikser, wycierasz i ubijasz piane z bialek i 1 lyzki cukru (pamietaj, ze bialka nie lubia wody i musza miec czyste i suche naczynie jak mnie instruowal pan szef kuchni na kukingu, conie). potem delikatnie mieszasz mase zoltkowo serkowa z bialkami - zeby wyszedl jednolity krem.
odcedzasz kawe, najlepiej przelej ja do jakiejs miski dla wygody. bierzesz naczynie (ja uzywam kamionkowej brytfanki), zanurzasz kazdemu biszkoptowi gore w kawie i ukladasz biszkopty obok siebie w tym naczyniu - pierwsza warstwe biszkoptow nasaczonych kawa. nie przesadzaj z kawa, zeby sie z nich papa nie zrobila (no chyba ze lubisz pape). na to lyzka nakladasz polowe tego pysznego kremu, ktory wczesniej zrobilas. sypiesz do sitka kakao i posypujesz troche dekoracyjnie ruchem drgajacym. na to nastepna warstwe: biszkopty nasaczone kawa, potem reszta kremu, i posypac troche kakao. wkladasz do lodowki na pare godzin, a najlepiej na cala noc. w zwiazku z tym najlepiej robic wieczorem.

UWAGI:
1. poprzednia moja wersja byla bez piany z bialek - jesli ktos jest przeczulony na piane tak ze wszedzie wyczuje, to mozna bez piany. ale piana nadaje kremowi letkosc - imho z piana lepsze.
2. niektorzy dodaja do kawy amaretto albo baileysa. ja nie. ale informuje dla porzadku.
3. zrobienie tego zajmuje z pol godziny, jest jak widac proste, tylko ten serek troche drogi. no i jest zabojczo kaloryczne.
ale wszyscy robia wielkie oczy i wogle super wrazenie robi domowe tiramisu :) nie musze dodawac, ze jest zna-ko-mi-te.



2005-03-20 11:19:00
skomentuj (2)
lepsza kasza niz ten groch


dwie torebki kaszy perlowej do gotowania w tychze torebkach

7-8 pieczarek

peczek dymki

sol, ziola prowansalskie, brazylia

odrobina sera rokpol

jeszcze mniejsza ilosc oleju


kasze gotujemy wedle przepisu

na patelni tudziez w woku podsmazamy pieczarki i cebule, dodajemy ziol prowansalskich i brazylii

ugotowana kasze wrzucamy do pieczar i cebul

mieszamy chwile, sprawdzamy czy dodac moze jeszcze jakies przyprawy

(jakie przyprawy? nie badz ciekawy!)

przekladamy na talerz

posypujemy rozdrobnionym serem rokpol

dokonujemy konsumpcji


smacznebo




2005-03-09 14:28:26
skomentuj (3)
sos do spaghetti mojego Taty, co go niektorzy jedli i sie domagali przepisu

na 4-5 osob:

- 2 duze cebule,
- dwa duze zabki czosnku,
- dwie puszki pomidorow albo pulpy pomidorowej, albo rozgeszczony przecier, a w lecie po prostu dojrzale pomidory,
- lyzeczka koperku (jak nie ma swiezego to moze byc suszony),
- odrobinke mielonego kminku,
- odrobinke mielonego imbiru,
- swieza bazylia (doniczka),
- swieza kolendra,
- swieza mieta,
- swieza szalwia,
- ok pol szklanki czerwonego wina,
- oliwa do smazenia.

Cebule i czosnek rozdrobnic lub posiekac, nie na miazge, ale generalnie
drobno. Dosc mocno zarumienic na rozgrzanym oleju/oliwie. Posypac suchymi
przyprawami, sola i pieprzem (ja dodaje zawsze odrobine cukru, najlepiej
trzcinowego). Zalac pomidorami w kawalkach - calosc powinna byc wyraznie
pomidorowa w kolorze. Dolac w miare obficie wina. Zostawic, zeby
pyrkotalo na jakies pol godziny.

W tym czasie posiekac lub zmalaksowac ziola. Ja oczyszczam z lodyg
bazylii, miety i szalwii, kolendre rozrabniam razem z lodygami. Jesli
rozdrabniasz w malakserze lub czyms takim, to warto splukac
poprzyklejane od wewnatrz drobiny reszta wina. Z ziolami rozdrabniam tez
jeszcze dodatkowy zabek lub dwa czosnku. Na jakies piec minut przed
podaniem wrzucam te ziolowo-czosnkowa lub ziolowo-czosnkowo-winna paste
do sosu.

smacznego.



2005-02-23 14:31:57
skomentuj (7)
kluchi z makłowicza

w niedziele lubię obejrzeć makłowicza. rzadko cokolwiek z niego robię, bo powstrzymuję się od jedzenia mięsa, a on mięsny głównie, ale teraz miałam ochotę i wykonałam (przy czym ważne jest to, że dwóch przyjaciół zabawiało mnie w tym czasie rozmową oraz dbało o pomyślny rozwój naszych singularnych apetytów) kluchi.

robi się je tak:
gotuje się kartofle jak na kopytki i się je mieli lub rozgniata (ja rozgniotłam i przetarłam bez sito).
mają się studzić.
w tym samym mniej więcej czasie przygotowujemy kiszone kapuste na gorąco (makło nie podał przepisu, niech se robio jak lubio).
ponieważ przeprosiłam się ze świnią, na kawałku pokrojonego w kosteczkę wędzonego boczusia podmażyłam celbulę drobno pokrojoną i dorzuciłam do kartofli.
następnie do tych kartofli z boczkiem i cebulką dorzucamy:
majeranek, kminek, 2 jaje, mąki ile zabierze i wyrabiamy łyżką ciasto.
gotujemy wodę.
wrzucamy kluski na gotującą się wodę formując je lekko na łyżce (mokrej, zeby się nie przyklajo).
jak wypłyną wyciągamy z wody.

podaje się te owe kluseczki na kapuscie kiszonej zasmażonej.

pyszne.

no.

ps. jak coś niejasno napisałam to sorry.



2005-02-14 11:40:33
skomentuj (3)
Koreczki sliwkowo-boczkowe

Wiem, ze slowo "koreczki" brzmi jak z innej epoki, ale to pyszne.

Sliwki suszone
Boczek wedzony
Piekarnik

Bierzemy sliwki suszone kalifornijskie, miekkie i zawijamy w cienko krojone plasterki boczku wedzonego i przekluwamy wykalaczka, zeby sie nie rozwinely. Kladziemy na blache i do piekarnika nagrzanego. Nie wiem jak cieplo, ale cieplo i pieczemy, az sie smakowity zapach rozejdzie, beda skwierczec i boczek sie troche stopi. Rewelacja i proste nieslychanie. Mozna zjesc kazda ilosc.

fama



2005-02-04 15:11:23
skomentuj (4)
makaron aglio e oliva (czyli z czochem i oliwa)

- makaron spaghetti albo wstazki,
- kilka zabkow czosnku (moze byc taki w czerwonej zalewie co sie kupuje w takich malych sloiczkach i jest pieronsko ostre, ale moze byc tez normalny),
- kilka oliwek zielonych,
- parmezan,
- pieprz,
- oliwa.

gotujesz makaron. w czasie jak sie makaron gotuje, kroisz czosnek na bardzo cieniutkie plasterki (prawie przezroczyste) i wrzucasz na patelnie z bardzo mala iloscia oliwy. kroisz oliwki tez w plasterki i wrzucasz na patelnie. podsmazasz je chwile na niewielkim ogniu dodajac pieprzu. jak sie czosnek zazloci a oliwka zmieknie troche, makaron powinien byc juz ugotowany i odsaczony. wrzucasz ten odsaczony makaron na patelnie gdzie masz podsmazone gadzety, mieszasz wszystko. na patelanie mozna sobie jeszcze posypac parmezanu, bo dobrze tu robi.

danie wykwintne, szybkie i bardzo smaczne (czasem moj chlopak mnie nim bajeruje :)



2005-02-01 09:48:54
skomentuj (5)
salatka krabowa

Opakowanie duze paluszkow krabowych, najlepsze w Karfurze firmy Dobra Kuchnia, nie mrożone.
Papryka zielona albo zolta i czerwona,
2 małe paczki makaronu sojowego
majonez
koperek
cytryna
sos sojowy

Kraby w kostkę pokroić, papryke też. Makaron we wrzątku namoczyc z 5 minut, ale nie gotowac, odsączyć i nożyczkami pociąć do miski z krabami i papryką. W takie kawałki, żeby je dało się nabierać na widelec. Wymieszać wszystko, wkroić koperek i majonezu dodać sporo, tak z pół średniego słoika, doprawić sosem sojowym i cytryną.
Proporcje na oko, jak kto lubi albo więcej makaronu, albo krabów. Sałatka pycha i uwaga, bo uzależnia.



2005-01-31 16:03:21
skomentuj (3)
Bananowiec

A teraz legendarny deser. Zawsze wychodzi, chyba, że się nie domknie tortownicy i wycieknie na ziemię, wtedy lepiej kupić nowe mieszkanie, bo robota jest straszna!
150 margaryny o temperaturze pokojowej
żółtko surowe
pół szklanki cukru pudru
5 bananów
2 galaretki cytrynowe i 2 pomarańczowe, albo agrestowe

Robimy galaretki cytrynowe w dwóch szklankach wody (na przepisie jest 4). Stawiamy gdzieś, żeby stygła. Ucieramy w mikserze – wysokie obroty, żółtko, cukier i margarynę. Jak będzie takie puchowe dodajemy banany. Jak już jest masa jednolita, banan się zmełł to dodajemy galaretkę ostudzoną zupełnie. Mieszamy i do tortownicy i do lodówki i niech stygnie. Jak ostygnie na wierzch lejemy galaretkę pomarańczową albo agrestową też zrobioną w połowie wody.

Kiedyś robiłam bananowca tak, że go robiłam w paski. Czyli warstwa bananowca, warstwa galaretki, znowu bananowiec, ale była afera u mnie, że nie potrzebnie tą pyszną masę bananową psuję wynalazkami! J

Jest miodzio, można jeść bez końca, bo wchodzi leciutko.


by Pani Kazia



2005-01-31 15:30:21
skomentuj (3)
Sałatka z tuńczyka, bądź makreli

puszka kukurydzy
puszka tuńczyka w sosie własnym lub makrela wędzona
5 jajek na twardo
kilka ogórków kiszonych
majonez i musztarda zamiast soli

odsączamy tuńczyka z sosu i kukurydzę z wody, jajka kroimy w kostkę (czyli na krajalnicy do jajek najpierw podłóżnie potem poprzecznie), ogórki w kostkę, wszystko mieszamy, dodajemy trochę majonezu – niech nie pływa w majonezie bo nie jest wtedy fajne, i musztardę. Próbujemy, jak za mało słone to dodajemy musztardy, jak za mało kwaśne ogórków.



by Pani Kazia



2005-01-31 15:29:55
skomentuj (1)
tzatzyki

Jogurt naturalny Bakomy, albo serek homogenizowany naturalny oldschool – w takim opakowaniu co zawsze był, aczkolwiek raz zrobiłam z serka firmy Tesco, albo 1 – w sensie tani wyrób i było smaczne. Z jogurtem jest rzadsze i ciężko się nabiera paluszkami, ale do mięsa lepsze bo lżejsze. Serek odwrotnieJ

Czosnek

Pieprz i sól

Ogórek surowy


Do tego świetnie się je precelki bo można dużo tzatzyków na precla nałożyć, paluszki, ale jakiejś fajnej firmy, chipsy, albo do mięsa z grilla – absolutnie genialny dodatek


Proporcje są na oko, ja zawsze robię ogromne ilości, więc trudno mi powiedzieć. Najpierw wciskam czosnek do jogurtu lub serka, mieszam i próbuje, jak zaczyna być ostro czosnkowe – najlepiej jak piecze w język, to dopiero dokładam ogórka startego na średnich oczkach tarki – mało ogórka, tak, żeby się czasem pojawiał w tzatzykach. Potem sypie sól i troszkę pieprzu i koniecJ Koniecznie szczelnie zamykać przed włożeniem do lodówki bo wszystko będzie capiło.


by Pani Kazia



2005-01-31 15:29:20
skomentuj (4)
Zestaw balangowy Pani Kazi:)))

Mam ci ja taki zestaw balangowy stały. Jeżeli brakuje którejkolwiek potrawy jest afera. Wszystko zawsze wychodzi, nie ma takiej opcji, żeby nie wyszło. I powyżej go macie tego zestawa.



2005-01-31 15:28:47
skomentuj (0)
serce na talerzu



kupujemy serca kurze


(taka kura to fajna - piersi ma i serce)


myjemy, obcinamy te biale koncowki co tam rurki wychodzily i tluszcz


kroimy na pol


i smazymy na maselku


trzeba jeszcze tylko posolic


i zjesc z grzanka z maselkiem ziolowo-czosnkowym


PRZEZ SERCE DO ZOLADKA!





2005-01-26 10:38:33
skomentuj (1)
Frittata warzywna

Warzywa (groszek, brokuły, fasolka, cebula podduszona, pieczarki podduszone, papryka itp)
Czosnek
Jajka (na blaszkę toz 6 sztuk)
Zioła (jakie mamy: bazylia, oregano, jak dajemy warzywa typu fasolowate lub bób to pasuje cząber)
Maki trochę

Podgotowane lub podduszone warzywa (lub i takie i takie)zalewamy żółtkami od jajek, dodajemy zioła, sól, pieprz i ubite białka. Mieszamy wszystko z mąką (około 3 łyżki).
Wylewamy do wysmarowanej blaszki i pieczemy aż się zetnie.
Kroimy jak wystygnie.
Z tą mąką, to ja robię na oko, ma mieć konsystencję ciasta domowego przed pieczeniem.
Dobrze samkuje z sosem takim jak do nalesników poniżej.

----------------
Jarząbek




2005-01-25 13:10:00
skomentuj (0)
Makaron ze szpinakiem

makaron tagiatelle, papardelle lub linguini
szpinak świeży (ja daje sporą paczkę)
śmietanka UHT 12%
gałka muszkatołowa
sól, cukier, cytryna
vege version: pieczarki
nievege version: piers kurczaka zamarynowana w sosie sojowym
czosnek

Duimy pieczarki lub podsmażamy kurczaka pokrojonego w kostkę.
Do tego wrzucamy szpinak, czosnek i tak z 5 minut. Zalewamy śmietanką, w to gałka (koniecznie), sól, pieprz, cytryna. Zagęszczamy mąką kukurydzianą zmieszana z mlekiem lub wodą. Gotujemy jeszcze 3 minuty.
Mieszamy z makaronem ugotowanym wczesniej.


Proste very izi.
-----------------------
Jarzabek



2005-01-25 13:03:18
skomentuj (1)
Ryba w muszelce (z założenia przynajmniej)

Na 4 osoby:
ryba około 1/2 kg (grenadier, mintaj)
2 jajka
śmietana (filiżanka)
zielone siekane (pietruszka, koperek)
ziemniaki ugotowane w kosteczkę pokrojone
ser zółty
kurkuma
cytryna, sól, pieprz
oliwa
można (warto) krewetki lub raki lub surimi jakieś

Rybę smażymy na patelni i rozdziabdziujemy na drobno. Dodajemy jak mamy krewetki lub inne w/w (już podgotowane). Zalewamy śmietaną, wrzucamy zielone i kurkumę, dodajemy cytrynę, ziemniaki, ser, solimy, pieprzymy, dodajemy 2 jajka i mieszamy aż się zetnie (ale trochę, nie za mocno).
Przekładamy do muszelek (muszle po małżach św. Jakuba mozna kupić w np.w LIM center, ja kupowałam po 2 zł/szt chyba)a jak nie mamy to do kokilek jakiś, ale nie głebokich, powinny być płytkie.
Posypujemy serem i do piekarnika aż sie ser zażółci.

------------
Jarząbek




2005-01-25 12:57:39
skomentuj (0)
do sałaty

robię sos w domu zawsze ja, bo jestem od niej uzależniona i uwielbiam. ale nie tylko do owej się ten wariant nadaje.

pomidor ze skórki obrany, raczej mniejszy
mała szalotka
ząbek czosnku
4 łyżki balsamicznego octu czerwonego (i tego się raczej zastąpić czym innym nie da)
sól pieprz
10 łyżek oliwy z dziewic

pomidora się sieka do stanu pulpy. sieka się szalotkę - jak się ją posieka bardzo bardzo drobniutko że trochę soku puści, to się lepszy sos robi bo pachnie wartością dodaną. miażdzy się w to czoch, soli, pieprzy, ocetuje, miesza-
a potem oliwę wkręca po troszku.

wyjdzie dużo, ale na średnią porcję sałaty i tak całość trzeba wwalić, bo smakowo jest subtelne. dodanie porwanej bazylii dodaje.

to pisałam ja, czyli ktoś inny, niż ona.



2005-01-21 14:04:51
skomentuj (6)
Dyniowa zupa

Dynia - ileś
Ziemniaki - 1/3 ilości dyni
Śmietana
Pietruszka
Cytryna
Gałka muszkatołowa
Rosół lub kostka

Wszytko oprócz pietruszki i śmietany gotujemy do miękkości.
Miksujemy, dodajemy sól, pieprz, gałkę, śmietanę i cytrynę.
Dodajemy pietruszkę.
Podajemy z groszkiem ptysiowym, grzankami lub czym innym.

To napisałam ja i te dwa niżej co zapomniałam napisać że ja je napisałam też.



2005-01-21 13:33:25
skomentuj (0)
Czoch na grzance do wina

Dużo czosnku zgniecionego
Dużo utartego oscypka
Ocet balsamiczny czerwony
Oliwa z oliwek
Bagietka

Bagietke kroimy w grzanki i do pieca.
Ja będzie chrupiąca to na talerzyku mieszamy (każdy na swoim) w/w składniki z tym, że oliwę na końcu.
I to zmieszane na grzanki.
Konieczne jest czerwone wino.





2005-01-21 13:26:54
skomentuj (1)
Lody imbirowe

To robiła.
Jest genialne.

Imbir swieży starty zalewamy gorącym mlekiem i na malutkim gazie gotujemy.
Na 2 łyżki imbiru ciut ciut mleka(żeby zakryło).
Jak przestygnie to dodajemy do gotowych lodów śmietankowych lub waniliowych - lody trzeba kupować takie, które sa miękkie a nie takie co maja konsystencję marmuru.
I te lody trzeba na chwile wyjąć (absolutnie nie rozmrażać tylko zmiekczyć) i mieszac z imbirem. Tak kilka razy i zostawić na 24 godziny w zamrażalniku.
Fajnie jest je podawać z czastkami cytryny i pokrapiac.



2005-01-21 13:22:38
skomentuj (1)
Picie o smaku lata

1 sok grejfrutowy
1 sok ananasowy
cytryna
woda (1-2 szklanki)
2 banany
imbir swieży starty dużo

Wszystko zmiksować razem, wcisnąć cytrynę.
Chłodzić.
Podawać w szkle.

Wydaje mi się (nie wiem jeszcze bo wczoraj dopiero ten przepis wymysliłam), ze można zmiksowac w sumie cokolwiek: jabłko, mango, grejfruty.....

To napisałam też ja.



2005-01-21 13:17:42
skomentuj (3)
Naleśniki zielone

Potrzeba:
1. elementy stałe (co się je ma w domu zwykle)
mąka
mleko
jajka
sól
pieprz
cytryna
czosnek
olej
ser żółty

2. elementy ekstra (jak wyżej z tym, że częściej sie akurat nie ma)
ser biały
ser pleśniowy (gorgonzola najlepiej lub dor blu)
szpinak
pesto lub bazylia
śmietanaka UHT 12%
sos pomidorowy
koperek
------------------------------------

Robimy ciasto naleśnikowe jak zawsze:
mąka, mleko, sól, jajka (nie pamietam proporcji teraz ale chyba jakoś 2 jajka, pół szklanki wody i mąki tak, zeby było akurat, 2-łyżki oleju) i dodajemy do ciasta łychę sporą pesto lub posiekanej bazylii.
Jak dajemy pesto to trzeba uważać z solą - pesto bywa słone bardzo. Inaczej mówiąc, solimy na końcu.
Smażymy nalesniki tylko z 1 strony.

Potem na patelni podsmażamy szpinak z czosnkiem, dodajemy i rozpuszczamy ser pleśniowy, dodajemy twaróg pozgniatany jak najdrobniej i cytryny trochę, Solimy, pieprzymy i chwile to na ogniu. Proporcje mniej więcej takie:
1 mrożony szpinak, 15 dag sera pleśniowego, 2 kostki (takie jak masło) twarogu. Serem pleśniowym można sterowac dowolnie :-)

Jak to przestygnie to rozkładamy nalesniki, smarujemy do połowy farszem i zawijamy w ruloniki(dosmażoną stroną naleśnika do środka)
Układamy w żaroodpornym lub na blaszce jeden przy drugim i posypujemy serem zółtym startym ile się chce. Zapiekamy aż ser się zażółci/zabrazowi.

W małym garnuszku podgrzewamy sos pomidorowy, dodajemy 1 ząbek czosnku, koperek, sól, cukier i śmietankę i to wszystko miksujemy nogą od miksera lub swoja.

Podajemy w tym samym czasie.
Zapieczone nalesniki i sos.
Je się razem.
To napisałam ja.



2005-01-21 13:12:10
skomentuj (3)
kapuśniaczek

disklejmer: jest to przepis odwieczny, stąd duża doza naokowia. za to wege!

1 kg kiszonej kapusty (mama robi z domowej, hehe)
solidna garść suszonego grzyba (no dużo tego grzyba - najlepsze prawdziwki, dodała mama, ale ona je sama zbiera. ja dodam, że dedukuję, że grzyb tę zupę robi)
średnia cebula
ze 3 łyżki oleju
ze łyżka mąki
pieprz
liść laurowy
ziele (angielskie)

z kapusty odciśń sok lub przepłucz, jeśli za kwaśna. pokrój, ale bez siekania. zalej wodą tak, żeby na oko przypominało bardziej kapuśniak niż bigos. (mama mówi: przyprawy dodaj, no.. kiedyś tam.. w międzyczasie.) grzyby zalej wodą, wypłucz, wrzuć do. gotuj jakieś pół gadziny.
cebulę drobno pokrojoną (podobno nie wszyscy wiedzą, że jak się jej korzonka obetnie, to się rozwala przy krojeniu), tak więc cebulę na tym oleju zeszklij, do tego wsyp łyżkę mąki i dokonaj zasmażki. kiedy minie pół gadziny powyższe, ową dodaj do kapusty. gotuj całokształt, aż będzie miękki. posól, pocukrz, jak przegiąęłaęś z płukaniem i niekwaśne, pokwaskucytrynuj.


wigilijny z definicji. u nas się to podaje z ziemniakiem polanym drobniutko pokrojoną cebulką na oleju rzeczonym zeszkloną do stanu delikatnego zbursztynienia (ale nie zbrązowienia!) i ja te pyry i tę cebulkę, z pogardą dla karpia, zawsze wylizuję bo chcę byc jeszcze piękniejsza i gładciejsza.

a, i chętnie się dowiem, jak to smakuje komuś, kto tego nie jadł od zawsze i nie kocha jak członka rodziny.



2005-01-20 16:27:22
skomentuj (1)
piersi mozna tez polac miodem i lizac. podobno ;)



piersi w miodzie z zielonym pieprzem


2 piersi (dodam ze kurze)


sol - wystarczy szczypta


miod pszczeli


pieprz zielony marynowany ze sloiczka


olej do smazenia



piersi myjemy, kroimy na porcje


lekko solimy i smazymy chwile


po tejze chwili dodajemy na patelnie miodu - nie zalujcie, ze trzy lyzki


miod zaczyna wnet bulgotac


zmiejszamy ogien i dodajemy pieprz zielony - ze trzy-cztery lyzeczki


i dusimy wszystko razem przez okolo pietnascie-dwadziescia minut na malym ogniu


piersi nalezy co jakis czas przewracac na jedna i druga strone


danie jest gotowe kiedy na piersiach pojawi sie blyszczaca skarmelizowana skorka


podawac z ryzem najlepiej jasminowym


i wyborna salatka





2005-01-20 09:50:33
skomentuj (1)
psia wątróbka



ulubione danie lalura, ktore tez uwielbiam


swieza watroba wieprzowa


olej do smazenia


wegeta do posypania


swiezy chlebek z chrupiaca skorka



swieza watrobe wieprzowa myjemy i kroimy na kawalki (bardzo lubie dotykac surowa watrobe - jej konsystencja jest wyjatkowa).


smazymy chwile (tylko chwilke) z kazdej strony, pamietajac, ze srodek musi pozostac surowy, acz cieply


posypujemy wegetka


zjadamy ze swiezym chlebkiem


chrupiaca skorka wycierajac sosik


PIESKIE ZYCIE!




2005-01-17 15:30:22
skomentuj (8)
księga gości

MASZ PRZEPIS? przepisz!
bicze:
koles gotuje
czarna y
czarna k
ruda
jasna grzywka
ciemna grzywka
konarzewska
fioletowa

różne smaczne znajdziesz tu:
wielkie żarcie
duzo rzeczy
obiad
wege puszka
pesto presto!
uczta vege

2006
marzec
2005
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień








Pobierz Firefoksa!